W lekkim powiewie przynosi wiatr Odgłosy, które z gór płyną. Nad złocistymi zbożami gna, Po horyzont dociera. Ciężkie niebo oparte na grzbietach tych gór, Z których każda je szczytem rozdziera. Po nim biegną obłoki rozdarte na pół I odzywa się niebo, rykiem grzmotów i burz. I odzywa się niebo. Ciężkie niebo oparte na grzbietach tych gór, Z których każda je szczytem rozdziera. Po nim biegną obłoki rozdarte na pół I odzywa się niebo, rykiem grzmotów i burz. Ciężkie niebo oparte na grzbietach tych gór, Z których każda je szczytem rozdziera. Po nim biegną obłoki rozdarte na pół I odzywa się niebo, rykiem grzmotów i burz.